profesor Teodor Zysis – Czy mamy prawo mówić?

Protoprezbiter Teodor Zysis Zasłużony profesor Uniwersytetu w Salonikach [1]

zisis01Dziś niestety stan spraw cerkiewnych można opisać następująco: duchowieństwo zmusza do milczenia tych, którzy mocno trzymają się Świętej Tradycji (Predania) i cerkiewnych obyczajów po to, by zatriumfowały dowody ekumenistów i odnowicieli, by naród pozostał nieoświecony, bez przewodnictwa, żeby nie zaistniał prawdziwy dialog, wymiana opinii i argumentów, dzięki którym odkryłaby się prawda.

Wadze Cerkiewne nieprzychylnie podchodzą nawet do konferencji, organizowanych przez nas w środowisko uniwersyteckim. Twierdza one, że nie można przeprowadzać ich bez błogosławieństwa, jednak potajemnie pragną, żebyśmy wykazując posłuszeństwo, przestali głosić słowo Prawdy, które we wszystkich czasach drażniło i do tej pory drażni tych, którzy nie chcą się na nim wzorować.

Czy jednak rozumując w ten sposób, nie dojdziemy do wniosku, ze i Chrystus, żeby rozmawiać z ludźmi, powinien był prosić o błogosławieństwo Annasza i Kajfasza, faryzeuszy i uczonych w Piśmie? Może Chrystusowi i Jego uczniom należało być posłusznym wobec zwierzchników? Przecież arcybiskupi zakazywali apostołom głosić słowa Chrystusa, jak i dziś zabraniają wielu mówić o świętym Prawosławiu: Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać, i nauczać w imię Jezusa (Dz. 4,18).

W historii cerkwi heretyccy patriarchowie i hierarchowie nie raz wieźli i zsyłali prawdziwych wyznawców wiary, aby panowała tylko ich „teologiczna” opinia. Tak św. Grzegorz Teolog zmuszony był odprawiać nabożeństwa w malej domowej świątyni p.w. św. Anastazji wówczas, gdy pozostałe świątynie w Konstantynopolu były bezczeszczone przez ariańskich biskupów i duchowieństwo. Czyżby wiec i święty Grzegorz powinien był prosić o błogosławieństwo by wygłaszać swe cudowne mowy teologiczne oraz przywracać prawosławie w zdobytym przez heretyków Konstantynopolu?

Czy nie wydaje się wiec, iż dziś cerkiew jest wypełniona fałszywymi nauczycielami, którzy uzyskali pełnię władzy? Że obecnie nawet w świątyniach rzadko można usłyszeć zaiste prawosławne słowo – wolne od obcych wpływów i zapożyczeń? Źe w cerkwi władze sprawują heretycy-ekumeniści, których my musimy prosić o pozwolenie i błogosławieństwo na wyzwolenie cerkwi z niewoli ekumenizmu?

Prawosławie – jedyna prawdziwa wiara, która wygłasza prawdziwe imię Chrystusa. Wszystkie pozostałe wyznania, jak mówił święty kapłan-męczennik Kosma Etolinski [2] , są to nauki fałszywe, omylne i heretyckie. Jednak właśnie im dziś wolno wszystko, dla nich stworzone są wszystkie warunki, by za pośrednictwem mediów, wydawnictw i telewizji mogli oni wypełnić swoje brudne zadania – zwalczać Ewangeliczna Prawdę i Święte Prawosławie.

Do tych, którzy próbują zniszczyć, puścić w niepamięć, zakazać prawosławnych nauk, chcemy skierować słowa, z którymi swego czasu świeci apostołowie zwrócili się do arcykapłanów żydowskich, którzy choć w innym obliczu, ale jak widać wciąż żyją wśród nas: Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi ( Dz. 5, 27-29).

[1] Protopresbiter Theodore Zysis, profesor Uniwersytetu im. Arystotelesa w Salonikach, Blogie nieposluszenstwo lub liche posluszenstwo?, wyd. Sviataja Gora, Moskwa 2009.
[2] Sowiety męczennik – kapłan równy apostołom Kosma Etolinski (1714-1779; pamięć 11/24 sierpnia) – jeden z duchowych przywódców Grecji za czasów osmańskiego jarzma; pochodził z Etolii (cześć centralna Grecji na północ od Peloponezu); ukończył szkole duchowna w Atenach. Jego postrzyżyny odbyły się na Atosie w monasterze Filoteu. Przyjął stan kapłański, był aktywnym kaznodzieją, za co tez przyjął wieniec męczeństwa. 20 kwietnia 1961 r. został kanonizowany przez Cerkiew Konstantynopolską

źródło: apologet.pl

czytaj także: On the Great and Holy Council – Fr Theodoros Zisis – Part 2 (gr.)