Raz jeszcze o heretyckim wyznaniu wiary w prawosławnym tłumaczeniu psałterza

Przed ponad pół rokiem nasz portal opublikował artykuł: Fałszywe wyznanie wiary w Prawosławnym tłumaczeniu Psałterza ks. Paprockiego. Dzisiaj udało nam się odnaleźć na portalu „Obrońca Ortodoksji -Komunikaty i Komentarze” – pierwszy  – jak nam się zdaje – w polskim prawosławnym internecie odzew w jakże bulwersującej sprawie:

<<

POCHWAŁA ŁACIŃSKICH ŹRÓDEŁ czy DOGMATYCZNY BŁĄD?

«Próżne są wszystkie wysiłki nieprawdy przyćmić prawdę,
gdy ta ostatnia jaśniejsza od słońca jest».
Metropolita Makariusz (Bułhakow)

 

„o ile tylko odziani, a nie nadzy będziemy”
(2 Kor 5,3).

 

Jak niezwykle wszystko się składa! Trzy lata temu narodziło się nasze elektroniczne wydanie, którego głównym celem była i pozostaje myśl o prawosławnych dzieciach: pogłębienie ich doktrynalnej wiedzy na tle – jak pisaliśmy – nieporządku i fal reformacji, szturmujących cerkiewny statek. Przyjęty przez nas paradygmat obrony Prawosławia był i pozostaje na dzień dzisiejszy niezmiennie cerkiewnym.
Ale oto w sieci pojawia się nowe wydanie, podobne do nas, przedstawiające prawosławną apologetykę, jednak … przewidziane głównie dla katolików[1]. Wydanie to przede wszystkim należy przyjmować jako świadectwo Prawosławia w obszernym morzu katolicyzmu, a następnie jako świadectwo znacznego doświadczenia autorów, które przywiodło ich z katolicyzmu do wiary prawidłowo sławiącej Boga, to znaczy do Prawosławia.
Tak oto, dzięki naszym nowym braciom pół roku temu z głębokim zdziwieniem dowiedzieliśmy się o tym, że kapłan naszej Cerkwi, proboszcz warszawskiej parafii pod wezwaniem męczennika Grzegorza Peradze Henryk Paprocki przetłumaczył Psałterz[2], w którym autor sprawiedliwie włącza Symbol Wiary świętego Atanazego Wielkiego. Rzeczywiście wszystkie Psałterze, wydawane do użytku liturgicznego, zawierają to wyznanie. Skąd w takim razie nasze zdumienie?
Nasze zdumienie wynika z faktu, że ojciec Henryk przekładając Atanazjańskie wyznanie wiary, celowo lub nie, świadomie czy nieświadomie (Bóg jeden wie) przypisuje wielkiemu świętemu i Ojcowi Cerkwi dogmatyczną herezję. Ta herezja, zrodzona na łonie Rzymskiej, niegdyś jednowiernej Cerkwi, dotyczy pochodzenia Świętego Ducha tak od Ojca, jak i od Syna. [3].
Nasze zdziwienie pogłębia jeszcze fakt, że przekład pochodzi z 2010 roku i do dziś jest ogólnodostępny na parafialnej stronie internetowej do użytku prawosławnych chrześcijan.
Cięzko jest przypisać tak oświeconemu batiuszce naiwność czy ignorancję, tym bardziej, że nie interesują nas analizy prywatnych intencji ojca Henryka. Przeciwnie, postawiliśmy sobie za cel ugaszenie tego dogmatycznego pożaru, który mógłby powstać w duszach prawosławnych chrześcijan, zarówno tych pewnych swej wiary, jak i tych mniej pewnych. Pokusa sama w sobie jest oczywista, natomiast ocena pokusy należy do Sprawiedliwego Sędzi.
Tak więc przystąpmy w miarę naszych skromnych sił do obrony Świętego Prawosławia, aby nie być za milczenie zdemaskowanymi przez Pana na Jego bezstronnym Sądzie.

Tak, naprawdę istnieją dowody z pism świętych Ojców i nauczycieli Cerkwi broniące nauki, że Duch Święty pochodzi także i od Syna, ale … na jakich podstawach budowane są takie świadectwa, na ile można im wierzyć i jaką ocenę wystawia im nauka teologiczna w osobie swych wybitnych przedstawicieli, prace których Cerkiew akceptuje?

 

W tym celu zwrócimy sie do stałego autorytetu, czlowieka łączącego w sobie wybitne cechy uczonego, hierarchy i ojca dla wiernych dzieci Chrystusa – metropolity Moskiewskiego i Kołomieńskiego Makarija Bułhakowa (1816-1882). Jego fundamentalna praca „Prawosławno-dogmatyczna teologia” [4] ” zawiera paragraf 46, w którym władyka z dokładnością uczonego i ogromną odpowiedzialnością pasterza poddaje analizie i klasyfikacji takie świadectwa, dzieląc je na cztery najważniejsze grupy:

 

  1. Do pierszej grupy takich świadectw należą świadectwa, w których autorstwo świętych Ojców jest przywłaszczone fałszywie, to znaczy takie świadectwa nie należą do świętych Ojców.
  2. Do drugiej grupy takich świadectw należą świadectwa, kótre mimo że należą do świętych Ojców i Nauczycieli Cerkwi, ale są one „uszkodzone albo, co najwyżej, przytoczone w niewłaściwy sposób”.
  3. Do trzeciej grupy, opierając się na klasyfikację świętego Makarego, należą świadectwa, które chociaż w prawidłowy sposób przytaczają słowa z „pism Ojców, ale istota świadectwa jest niedokładna, niebezpośrednia i zupełnie nie posiada tej myśli, jaką im się przypisuje za pośrednictwem kłamliwych interpretacji”, to znaczy, że świadectwa te są fałszywie zinterpretowane. Ta grupa świadectw jest najobszerniejsza – twierdzi uczony.
  4. I wreszcie do ostatniej grupy należą „świadectwa ( nie będziemy tego ukrywać), które są prawidłowo przytoczone z pism nauczycieli Cerkwi i faktycznie bezpośrednio wyrażają myśl, że Duch Święty pochodzi (procedit) od Ojca i Syna. Ale u kogo spotyka się te świadectwa?
    • Zdecydowanie u nikogo z Ojców i starożytnych nauczycieli wschodniej Cerkwi;
    • U nikogo z Ojców i nauczycieli Cerkwi zachodniej do V wieku.”

 

Przytoczyliśmy tutaj tylko główny szkic naukowego opracowania metropolity Makarego na temat „Jak postrzegać świadectwa, przywoływane z pism św. Ojców i nauczycieli Cerkwi w obronie nauki, że Duch Święty pochodzi i od Syna”. Dociekliwego czytelnika zapraszamy do samodzielnego studiowania obszernego materiału, który ujawnia każdą wymienioną wyżej tezę[5].

 

W celu zachowania syntetyczności myśli opuszczamy ów materiał w naszym komentarzu. Pozwolimy sobie jedynie wymienić i pokrótce omówić starożytne wyznania wiary, korzystając z wywodów metropolity Makariusza. Pochylimy się zatem nad tym,komu jest przypisywane ich autorstwo, jakie wnoszą nauki i w jak sposób oponują przeciw nim pisarze tradycji zachodniej[6].

 

Zatem poniżej cytujemy metropolitę: „Wszystkie [starożytne wyznania wiary], wspominają ów dogmat, jednomyślnie wykładając, iż Duch Swięty pochodzi tylko od Ojca”.

 

  1. Wyznanie wiary świętego Grzegorza Cudotwórcy. W celu skrócenia wywodu pomijamy cytaty. Każdy zainteresowany, może zapoznać się z treścią proponowanych tekstów starożytnych korzystając z proponowanych przez nas linków internetowych..
  2. Wyznanie wiary świętego Epifaniusza z 373 roku stosowane do katehizacji przygotowywanych do chrztu ogłaszennych (katehumenów).
  3. Wyznanie wiary tegoż samego świętego, które Cerkiew zaczęła używać w ramach reakcji na herezję Apolinariusza.
  4. Wreszcie, Nicejsko-konstantynopolitańskie , wyznanie wiary, które zastąpiło wszystkie poprzednie. Święta Cerkiew do dziś uczy nas wyznawać Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca pochodzi. Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę…

 

Jak oponują wobec tego pisarze tradycji zachodniej? – pyta uczony metropolita i natychmiast odpowiada.

 

  1. Pisarze zachodni twierdzą, iż rzekomo w wyznaniu wiary, które jest przypisywane Atanazemu Aleksandryjskiemu, wprost mówi się o pochodzeniu Ducha Świętego od Ojca i od Syna. A to dlatego że tradycja łacińska czerpię z własnych odpisów mówiących: „Duch Święty od Ojca i Syna, nie utworzony, ani stworzony, ani zrodzony, lecz pochodzący. Jenak —
    • W greckich odpisach, poza nielicznymi wyjątkami, dodatek „i Syna” – niepojawia się;
    • Najbardziej obiektywni zachodni autorzy przyznają, iż ów dodatek [i Syna] został przyłączony przez wyznawców zachodniochrześcijańskich w późniejszym czasie, oraz iż zmianę tę wprowadzono zarówno w łacińskich, jak i greckich odpisach;
    • Do XIV wieku wyznanie wiary św. Atanazego nie było wykorzystywane przez zachodnich chrześcijan w opozycji do Greków; oznacza to, iż albo w wielu miejscach był znany bez dodatku, albo iż krępowano się na niego powoływać, gdyż zdawano sprawę z jego skrzywienia. Należy również pamiętać, iż wyznanie nazywane imieniem swiętego Atanazego, zaczęło wchodzić w obieg z końcem V i początkiem VI wieku, a więc nie można to wyznanie wiary odnosić do ogólnoprzyjętych wzorów wiary starożytnej Cerkwi, na równi z tymi, które wymieniliśmy.”

 

Pod koniec metropolita Makariusz wskazuje, iż niektórzy mają czelność twierdzić, że również w Niceo-Konstantynopolskim wyznaniu Ojcowie Siódmego Soboru Powszechnego czytali „od Ojca i od Syna pochodzącego”. Dziś jednak, to skrajnie nieuzasadnione twierdzenie jest obalane nawet przez nieprawosławnych teologów.

 

 

Obalane przez nieprawosławnych, lecz przyjmowane przez prawosławnych – tu, zaiste, kryje się paradoks!

 

Sięgnijmy dla przykładu do Psałterza wydanego w Ławrze Zaśnięcia Matki Bożej w Poczajowie w 2001 roku i upewnijmy się, iż przytaczane w nim wyznanie wiary ojca Atanazego Aleksandryjskiego nie zawiera w sobie filioque. Nie mogło być inaczej, gdyż wprowadzenie filioque prowadzi do zburzenia dogmatu o jednobóstwie, o tym iż Trójca w istocie to Jeden Bóg, gdyż filioque wprowadza dwoisty Początek bytu Trójcy. To zaś sprzeczne jest z nauką Cerkwi, ponieważ istnieje wiele wypowiedzi Ojców Świętych, żyjących jeszcze przed rozłamem, którzy wyraźnie wskazywali na Jeden Początek, czyli monarchę w Trójcy [7].

 

Ponadto, we wspomnianym poczajowskim wydaniu psałterza, druga strona tytułowa głosi:

 

ВО СЛАВУ СВЯТОЙ ЕДИНОСУЩНОЙ, ЖИВОТВОРЯЩЕЙ и НЕРАЗДЕЛЬНЕЙ ТРОИЦЫ,
Отца и Сына и Святого Духа
печатается книга сия
ПСАЛТИРЬ.

 

Na chwałę jakiej „trójcy” zostało zrobione tłumaczenie polskiego batiuszki Henryka? Nie znamy takiej trójcy i się jej zrzekamy.

 


 

[1] Orthodox Poland – Prawosławni katolicy (http://orthodoxpoland.pl)
[2]Следованная псалтырь (церк.) – sledowannaja psaltyr’, czyli ksiega psalmów podzielona na 20 katyzm i uzupełniona modlitwami i troparionami wykorzystywanymi podczas nabożeństw, zawierająca wskazówki co do należytego sposobu czytania księgi psalmów. [przypis tłumacza]
[3]Filioque – лжедогмат католической церкви, касающийся исхождения Бога Святого Духа, как от Отца, так и от Сына.
[4] м. Макарий (Булгаков) «Православно-догматическое Богословие». (http://azbyka.ru/knigi/pravoslavno_dogmaticheskoe_bogoslovie_makarija_00-all.shtml).
[5] http://azbyka.ru/knigi/pravoslavno_dogmaticheskoe_bogoslovie_makarija_46-all.shtml.
[6] http://azbyka.ru/knigi/pravoslavno_dogmaticheskoe_bogoslovie_makarija_43-all.shtml
[7] Николай Колчуринский автор сайта „Православие.ру”
Helena Vladimirova
„OBROŃCA ORTODOKSJI”

>>

źródło: www.apologet.pl/

 

Bardzo dziękujemy redakcji portalu „ObrońcaOrtodokski” za zainteresowanie tym tematem.

Nawiasem mówiąc, sprawę tę zasygnalizowałem w prywatnej rozmowie jednemu z polskich prawosławnych Biskupów, i z niecierpliwością czekam na jakąś oficjalną reakcję Cerkwi w tej sprawie.

Szczęśliwie tłumaczenie ks. Henryka Paprockiego jest tłumaczeniem prywatnym nie posiadającym oficjalnej Cerkiewnej aprobaty.

 

Opracowanie: PrawoslawniKatolicy.pl