Starzec Paisjusz Hagioryta o ekumenizmie

starzec-paisiusz-hagiorytaŚwiadectwo wiary świętego Starca Paisjusza z Góry Atos zaczerpnięte z Jego oficjalnej biografii autorstwa hieromnicha Izaaka („Życie Starca Paisjusza Hagioryty”, Atos 2004, s. 690-691).

„On szczególnie szanował Ekumeniczny Tron [Konstantynopola]. Uznawał jego wszechprawosławną misję i rozumiał jak trudne było to położenie. Modlił się wiele i w wielu przypadkach bronił go publicznie. Jako [Jego] rzecznik byliśmy świadkami, jak silnym bojownikiem przeciwko heretykom był Starzec. W sprawach wiary był precyzyjny i bezkompromisowy.

Posiadał wielki prawosławny zmysł i z tego względu nie mógł zaakceptować wspólnych modlitw i wspólnoty z osobami nieprawosławnymi. Podkreślał: »Byśmy z kimś się modlili, musimy być zgodni w wierze«. Zrywał swą relację lub unikał spotkania z duchownymi, którzy uczestniczyli we wspólnych modlitwach z innowiercami.

Nie uznawał innowierczych »sakramentów« i pouczał, by ci, którzy przyszli do Cerkwi prawosławnej, byli odpowiednio katechizowani przed chrztem.

Intensywnie walczył przeciwko ekumenizmowi, a mówił o wielkości i jedyności prawosławia wedle wiedzy, jaka pochodziła z Jego serca, które pełne było Bożej łaski. Jego życie wskazywało na wyższość ortodoksji.

Przez pewien czas powstrzymywał się, wraz z prawie całą resztą Świętej Góry [Atos], od wspominania [podczas Boskiej Liturgii] patriarchy Atenagorasa z powodu jego niebezpiecznego otwarcia na rzymski katolicyzm. Ale dokonywał tego z bólem. »Modlę się –powiedział do kogoś – o to, by Bóg odjął kilka dni z mojego życia i dał je patriarsze Atenagorasowi, by dopełniło się jego nawrócenie«.

O przedchalcedończykach (monofizytach) mówił: „Oni nie twierdzą, że nie rozumieją świętych Ojców, lecz że święci Ojcowie nie rozumieją ich. Zatem, w takim razie tak samo mają rację i są źle rozumiani”. Wykazał, że bluźnierstwem przeciwko świętym Ojcom jest proponowane oczyszczenie ksiąg liturgicznych z charakterystyk heretyków Dioskura i Sewera. Stwierdził: »Tak wielu świętych Ojców, którzy posiadali Boskie Oświecenie i byli im współcześni, ich nie rozumiało, tylko źle ich rozumiało i teraz, wiele wieków później, przystępujemy do poprawiania świętych Ojców? Dlaczego oni nigdy nie wzięli pod uwagę cudu świętej Eufemii? * Czy jest możliwe, by ona zawsze źle rozumiała pisma heretyków?«.

Nie usiłując przybierać postaci spowiednika reagował swoimi sposobami: rozmawiał i pisał z ludźmi Cerkwi. »Cerkiew – mówił – nie jest łodzią, na której każdy biskup robi to, co mu się podoba«. Jego reakcje były następstwem wielkiej modlitwy i miłości do Cerkwi, lecz również względem tych, którzy zbłądzili czy poddali się obojętności, o rozeznanie i większe oświecenie”.

(*) Cud św. Eufemii miał miejsce podczas Soboru Powszechnego w Chalcedonie w 451 roku. Dwa stronnictwa, ortodoksyjne i monofizyckie, spisały wówczas swoje wyznania wiary, które umieszczono w grobie męczennicy, modląc się, by za jej wstawiennictwem Bóg rozstrzygnął spór. Gdy po trzech dniach grób otwarto, św. Eufemia w prawej dłoni trzymała prawosławny symbol wiary, u stóp zaś – wyznanie monofizyckie.

Źródło:  www.impantokratoros.gr/02A7C0F7.en.aspx,
tłum. Paweł P. Wróblewski

Źródło: www.facebook.com/PrawoslawniPrzeciwkoEkumenizmowi