Polska Cerkiew powraca do uświęconego Tradycją – Juliańskiego kalendarza liturgicznego

Triumf OrtodoksjiZatwierdzeniem Świętego Soboru Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, Polska Cerkiew po 90 latach powraca do uświęconego Ortodoksyjną Tradycją Kalendarza Juliańskiego – czyli do tzw. Starego Stylu!

 

Z uwagi na fakt, iż większość parafii P.A.K.P. 96,00 % świętuje święta wg starego stylu (juliańskiego) oraz prośbą wiernych – Św. Sobór Biskupów odwołał decyzję soborową z dnia 12 kwietnia 1924 r. dotyczącą wprowadzenia nowego stylu (gregoriańskiego) i postanowił powrócić do stylu starego (juliańskiego) z dniem 15 czerwca 2014 r. (Niedziela Wszystkich Świętych). Tam gdzie zaistnieje potrzeba, może być praktykowany styl nowy. 

(z komunikatu: www.orthodox.pl/komunikat-sw-soboru-biskupow-pakp;  Komunikat.pdf )

To jakże doniosłe dla Cerkwi wydarzenie nie ma sobie podobnego. Jest to chyba jedyny przypadek w którym lokalna (kanoniczna) Cerkiew Prawosławna oficjalnie znosi używanie tak zwanego „nowego stylu” powracając do Kanonicznego Juliańskiego Kalendarza!

O dziwo, dokonuje się to, aż po 90-ciu latach, poprzez które sami wierni Polskiej Prawosławnej  Cerkwi Chrystusowej, wbrew modernistycznym i ekumenicznym prądom „naszych czasów” przenieśli świętą i nienaruszoną Tradycję Juliańskiego kalendarza liturgicznego. Dokonało się to dzięki wierności i determinacji 96-ciu procent parafii, po 90-ciu latach wewnętrznego zamieszania i liturgicznej schizofrenii.

Owego zamieszania i rozdarcia doświadczali głównie wierni „nowo-stylnych” parafii, którzy niejednokrotnie obchodzili w swoich cerkwiach podwójnych liturgicznych wspomnień – co owocowało z drugiej strony pomijaniem obchodów mniej ważnych (kalendarz nie jest przecież z gumy).

Nowy kalendarz liturgiczny wprowadzany z intencją otwarcia się na wspólnoty odłączone od Chrystusowego Kościoła – głównie z uwagi na rzymskich katolików, miast ułatwić im powrót, robił coś wręcz przeciwnego. Podyktowany był początkowo naciskami świeckiej władzy z nadzieją na latynizację Polskiej Cerkwi. W dobie współczesnej  zadomowił się dzięki wygodnej zbieżności dni wolnych od pracy i rzymsko-katolickich świat. W czasach fałszywego ekumenizmu prowadził coraz to bardziej do wyznaniowego indyferentyzmu który ostatecznie  zaowocował coraz powszechniejszą (zarówno wśród prawosławnych jak i rzymskich katolików) herezją w której odchodzi się od zgodnego ze świętą Tradycją rozumienia wiary w Jeden Święty Powszechny i Apostolski Kościół. Doświadczały tego niejednokrotnie małżeństwa mieszane które, obchodząc święta, dowolnie, czy to w prawosławnych czy to w rzymsko-katolickich światyniach mawiały „przecież to obojętne do jakiego kościoła chodzimy – Pan Bóg jest ten sam!”.

 

Bogu niech będą dzięki, gdyż dokonało się to wyłącznie z Jego łaskawości.

Bogu niech będą dzięki za prawosławny lud który „przeniósł” tę świętą tradycję poprzez lata zawieruchy, aż do naszych czasów.

Bogu niech będą dzięki za naszych biskupów wsłuchanych w głos prawosławnego ludu,  w głos Świętego Ducha!

 

Poniżej przedstawiamy wypowiedź Diakona Władimira Wasilika o 430 rocznicy przejścia cerkwi zachodniej na kalendarz gregoriański (…)

Kalendarz Juliański zachowuje dla nas święty wymiar czasu

W październiku 2012 roku mija 430 lat od dnia wprowadzenia kalendarza gregoriańskiego. Dany kalendarz został wprowadzony przez papieża Grzegorza XIII w państwach katolickich 4 października 1582 roku zamiast kalendarza juliańskiego: następnego dnia po czwartku 4 października u katolików nastał piątek 15 października.
Poprosiliśmy znanego teologa profesora filologii docenta Sankt Petersburskiego Państwowego Uniwersytetu diakona Władimira Wasilika o wypowiedzenie własnej opinii o znaczeniu tego wydarzenia dla chrześcijańskiego świata i o tym, dlaczego osoba prawosławna powinna twardo trzymać się kalendarza juliańskiego.

Wprowadzenie przez papieża Grzegorza XIII kalendarza, który otrzymał jego imię, początkowo spowodowało w Europie wielki szok. Komuś może się to wydać dziwne lecz na początku nie tylko prawosławie ale i protestantyzm wystąpił przeciw kalendarzowi gregoriańskiemu uważając go za papieski wymysł, potrzebny do rozpowszechnienia papizmu w całej Europie i na całym świecie.

Następnie stopniowo w okresie XVII – XVIII wieków, Europa przeszła na ten kalendarz z racji jego pozornej astronomicznej wygody. Nie trzeba dodawać, że papież Grzegorz nikogo się nie radził, decyzję podjął sam, autorytarnie. Nie tylko bez żadnych konsultacji z ludźmi prawosławnymi, których w tym czasie uważano za schizmatyków ale i także bez opinii Soboru. Ściśle mówiąc, wprowadzenie nowego kalendarza było charakterystyczne dla ducha Kontrreformacji Trydenckiej, dla agresywnego triumfalizmu kościoła rzymsko-katolickiego. (Zauważmy, że to ten sam papież Grzegorz XIII, który ustanowił medale w cześć Nocy św Bartłomieja. )
Cerkiew Prawosławna nie przyjęła tego kalendarza nie z powodu wojowniczego antyłacinizmu ale dlatego, że nie odpowiada on jego celom, w części dla świętowania Paschy. Dla kalendarza narusza się wiele wymogów, w tym także ten, według którego data prawosławnego święta Paschy nie może wypadać razem z Paschą żydowską jak również nie może być przed nią. Na pierwszym Soborze Powszechnym wyraźnie zakazano świętowania Paschy razem z żydami, jak i przed żydowską paschą. Ustanowiono świętowanie Paschy na pierwszą pełnię księżyca po równonocy wiosennej. I chociaż kalendarz juliański może być niedoskonały dla spraw cywilnych, to dla spraw cerkiewnych pasuje idealnie.
Nie należy podchodzić do cerkwi z kryteriami podchodzącymi do centrum biznesowego, tak jak na dzwonnicę wiedzie drabina a nie schody ruchome. Dziwnie wyglądają te zachodnie świątynie, gdzie Carskie Wrota otwierają się i zamykają automatycznie. To samo tyczy się także kalendarza juliańskiego. On zachowuje dla nas ten święty wymiar czasu, który znali i którym żyli Święci Ojcowie zaczynając od epoki Pierwszego Soboru Powszechnego. Ten kalendarz, w skrajnej mierze, w jego paschalnej części, łączy cały prawosławny świat. A pełnym wyglądzie- Rosyjski, Serbski, Gruziński i Jerozolimski Patriarchat.
Wprowadzenie nowego stylu w swoim czasie było związane z bardzo ciemnymi i wątpliwymi osobistościami takimi jak Patriarchy Konstantynopolitańskiego Meletija (Metaksakisa) którego nie bezpodstawnie podejrzewano o kontakty z masonerią w latach dwudziestych XX wieku. Ono łączyło się z poważną przemocą nad grupą wiernych tak jak to się stało z mnichami Monasteru Wałłamskiego w latach 20. ХХ wieku. Zostało powiedziane: ,,Po owocach poznacie ich” (Ew. Św.Mateusza) Dlatego mamy nadzieję że nasza Cerkiew nigdy nie zmieni korzystnego,ustanowionego świętymi Ojcami Juliańskiego Kalendarza.

(za: cerkiewnykalendarz.blogspot.com/2012/12/kalendarz-julianski-zachowuje-dla-nas.html)

Opracowanie: PrawoslawniKatolicy.pl

1 Komentarz on Polska Cerkiew powraca do uświęconego Tradycją – Juliańskiego kalendarza liturgicznego

  1. Piotr // 2014-05-11 at 16:08 //

    Sława Bohu!

Komentarz są niedostępne