ŻYCZĘ WSZYSTKIM PRAWDZIWEGO ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA Z MIRY !

Współczesny świat konsekwentnie wyzbywa się pierwiastków chrześcijańskich. Robi to na różne sposoby. Albo stara się wymazać ze świadomości pewne pojęcia chrześcijańskie , albo starym głębokim pojęciom nadaje nową, spłyconą treść. Na przykład miłość bliźniego utożsamia z tolerancją…

Ofiarami – jeżeli można użyć takiego stwierdzenia – nowoczesnej propagandy są między innymi św. Mikołaj oraz św. Walenty. Ten pierwszy z wielkiego biskupa Miry „przepoczwarzył” się w pociesznego czerwononosego krasnala z Laponii; ten drugi zaś, jako męczennik za wiarę w Chrystusa nie bardzo pasuje do klimatu świętowanych obecnie „walentynek”, dlatego stał się – dzięki mass mediom – „patronem zakochanych”, czyli pobłażliwym swatem z amerykańskich pocztówek, przymykającym oko na wszelkie niegodziwości, byle tylko były one podlane sosem mgliście pojętej „miłości”.

co-swietujesz-cenzPrawdziwy św. Mikołaj to nie żaden czerwony krasnal, który mieszka gdzieś w Laponii i ma swoje zielone elfy. To biskup miasta Miry, w dzisiejszej Turcji, który żyjąc w IV w. zasłynął z dobroci. Legenda podaje, że pewien obywatel utracił swój majątek i nie mógł zapewnić posagu swym trzem córką, więc groziło im zejście na złą drogę. Gdy biskup Mikołaj to usłyszał wziął mieszek ze złotem i wrzucił przez okno do domu tego człowieka. Dzięki temu wszystkie trzy dziewczyny mogły wyjść za mąż. Dlatego czasem owy święty przedstawiony jest z trzema bryłami złota lub trzema biednymi dziewczynami.

Prawdziwy św. Mikołaj, tak samo jak św. Franciszek, czy św. Faustyna, [? PK]  jest w Niebie, gdzie oręduje za nami u Boga. Natomiast tutaj na ziemi przetrwała piękna tradycja jaką jest obdarowywanie prezentami, zwłaszcza dzieci, na pamiątkę św. Mikołaja. Dlaczego więc nie kultywuje się tradycji zgodnie z prawdą ?

Przyjął imię świętego Mikołaja, nazywając siebie Santa Claus, aby wykorzenić wśród chrześcijan pamięć o świętym Arcybiskupie i zabić w nich potrzebę chrześcijańskiego miłosierdzia. Wmówił wielkim i małym tego świata, że mieszka w Laponii, i roznosi dzieciom podarki na reniferach latających w powietrzu. Chętnie czyni to w grudniu, aby połączyć dzień świętego Mikołaja z okresem świątecznych zakupów przez Bożym Narodzeniem.

Czy mu się to udało? Tysiące Santa Claus w czerwonych kubrakach chodzi po ulicach naszych miast i nieustannie zachęca do kupowania tandetnych towarów. Szał kupowania potrzebnych, czy niepotrzebnych bubli – to szatańska nagroda dla tych, co dali się zwieść złej i podłej podmianie. Już bowiem nie dzieła miłosierdzia przyświecają dawaniu podarków, ale reklama Santa Claus.

Czas przygotowania, postu – Adwentu przez Bożym Narodzeniem – ten demon zakupów zamienił w czas nieustannego krążenia po supermarketach i napawania się przyjemnością kupowania. Święty Mikołaj i jego lud chrześcijański przez cały okres postu i Adwentu modlił się w świątyni, oczekując na Boże Narodzenie. Neopoganie zaś i chrześcijanie letniego ducha znają jedynie sobowtóra świętego Mikołaja, który ich uwagę kieruje nie na zrodzone Boże Słowo, nie na samo Święto Bożego Narodzenia, ale na „boxing day”, na „dzień paczek” lub na „X-mas”. Oto, do czego biesy doprowadziły chrześcijan, którzy pozwolili sobie wyrwać z serca, z nauczania, z nowoczesnych świątyń i tradycji chrześcijańskiej tego wielkiego Obrońcę, Pasterza i Orędownika.

Źródło: komentarz internauty do

http://www.kurierlubelski.pl/aktualnosci/art/9153769,orszak-sw-mikolaja-w-lublinie-pokazujcie-prawdziwe-oblicze-swietego-zdjecia-wideo,id,t.html