Neokatolicyzm – hasło encyklopedyczne

(…) neokatolicyzm akceptuje i broni tego, co jeden neokatolicki komentator z uznaniem określił jako „serię reform i zmian, które wpłynęły na katolików i które, pod wieloma względami, zmieniły zewnętrzne oblicze Kościoła”.[iii] Jednak żadne z tych zmian nie zostały katolikom przykazane przez Kościół, dając katolikom swobodę bycia tradycjonalistami. Te zmiany obejmują nową liturgię w językach narodowych i nowe przedsięwzięcia duszpasterskie ekumenizmu, dialogu i międzyreligijnego dialogu, które w praktyce dramatycznie zliberalizowały postawy katolików, bez jakichkolwiek zmian w formalnej doktrynie i dogmatach Kościoła.

(…) Pomimo braku zaprzeczania jakiemukolwiek katolickiemu dogmatowi, neokatolicyzm wytworzył liberalną lub progresistowską grupę wewnątrz Kościoła, nie mającej  precedensu przed Soborem. Mówiąc tylko i wyłącznie o skutkach w liturgii, ks. Klaus Gamber, piszący z aprobatą ówczesnego kardynała Ratzingera, w następujący sposób opisał posoborowy okres:

„Katolik, który nie byłby aktywnym członkiem Kościoła przez ostatni wiek i który zdecydowawszy się na powrót do Kościoła chce nagle stać się na nowo praktykującym, najprawdopodobniej nie rozpoznałby dzisiejszego Kościoła jako tego, który niegdyś opuścił. Już wchodząc do jakiegoś kościoła katolickiego, szczególnie jeśli jest budowlą ultranowoczesną, czułby, że wszedł w jakieś dziwne, obce mu miejsce. Pomyśli, że zapewne pomylił adresy i znalazł się przez przypadek w jakiejś innej wspólnocie chrześcijańskiej”.[xxviii]

Neokatolicyzm cechują następujące znamiona:

·         Dyskredytacja Kościoła przedsoborowego jako „tryumfalistycznego”, legalistycznego, klerykalnego i potrzebującego „odnowy” i „otwarcia” na „współczesny świat”

·         Minimalizacja lub całkowite odrzucenie przedsoborowego nauczania papieskiego nt. błędów nowoczesności, egzemplifikowanego przez takie dokumenty jak „Syllabus Errorum” Bł. Piusa IX, który neokatoliccy komentatorzy starają odrzucać jako przestarzała obrona „Kościoła-twierdzy, stojącego w opozycji do świata współczesnego i odrzucającego wszystkie nowe idee”.[iv]

·         Lekceważenie przedsoborowego potępienia modernizmu przez Kościół jako przesadnej reakcji na teologiczną kreatywność.[v]

·         Charakteryzacja przedsoborowego nauczania nt wiary i moralności jako nużącego, schematycznego i wymagającego przeformułowania i dostosowania do „nowoczesnych czasów”.[vi]

·         Egzaltacja SWII jako „nowej pięćdziesiątnicy” lub „nowej wiosny” Kościoła Katolickiego, obejmującej nową „wizję” Kościoła (stąd neokatolicyzm), poprzez którą Kościół wyzwoliłby się z ciasnej scholastyki i uczynił się bardziej przyciągającym i znaczącym dla człowieka i nowoczesnego świata.[vii]

·         Zdecydowana obrona „uaktualniania” lub aggiornamento w Kościele w przeciwieństwie do tradycjonalistów, którzy podtrzymują, że aggiornamento okazało się katastrofą dla Kościoła, wskazując na słowa Papieża Benedykta XVI, na krótko przed swoją rezygnacją, że„wirtualny Sobór” lub „Sobór mediów” spowodował „ tak wiele dramatów, problemów, rzeczywistych nieszczęść: zamknięte seminaria, zamknięte klasztory, banalizację liturgii (…)”.[viii]

·         Odwoływanie się do „prawdziwego Soboru” w obliczu sytuacji o której mówił Benedykt XVI, jednak bez konkretnego wyjaśnienia różnicy między „prawdziwym Soborem” a tym co w jego imieniu uczyniono.[ix]

·         Naleganie na katolików, aby „akceptowali i byli posłuszni SWII”, nie tylko w sensie uznania go jako ważnie zwołanego soboru ekumenicznego, który powtórzył wiele z tradycyjnej nauki Kościoła – uznania, które zdecydowana większość tradycjonalistów podtrzymuje – ale w sensie jakiejś mglistej przeróbki katolicyzmu, która nigdy nie wyraża się w jakiś specyficznie obowiązujących katolików propozycji, obejmujących autentyczną zmianę tego, w co katolicy są zobowiązani wierzyć w porównaniu z wiarę przedosborową.[x]

·         Generalny brak dyskusji teologicznej, odwołań do papieskich encyklik i soborów ekumenicznych Kościoła przed SWII, tak jakby SWII stanowił „godzinę zero od której której wszystko zaczęłoby się od nowa i wszystkie rzeczy, które były czynione ułomnie, od teraz czynione byłyby z powodzeniem”.[xi]

·         Pogarda dla systemu scholastycznego św. Tomasza z Akwinu.[xii]

·         Akceptacja bez jakichkolwiek obiekcji liturgicznych nowinek zakazanych przed SWII, w tym Mszę całkowicie w językach narodowych, zliberalizowane tłumaczenia tekstów mszalnych, nowe „modlitwy eucharystyczne” zastępujące Kanon Rzymski, odprawianie całej Mszy głośno, stoły ołtarzowe z kapłanem zwróconym do wiernych, Komunia Św. na rękę, świeccy lektorzy, świeccy „szafarze” rozdający Komunię Św., zastąpienie muzyki sakralnej muzyką świecką, ministrantki.[xiii]

·         Żarliwa obrona bezprecednsowych zmian w liturgii powstałej po SWII w przeciwieństwie do tradycjonalistycznego twierdzenia, że zmiany te negatywnie wpłynęły na Kościół, jak przyznał sam Papież Benedykt XVI: „Jestem przekonany, że kryzys Kościoła, którego jesteśmy świadkami, w dużej mierze wynika z rozpadu liturgii (…)”.[xiv]

·         Prawie czterdziestoletnia obrona teologicznie niepoprawnych tłumaczeń lacińskiego wydania typicznego Nowej Moszy (np „pro multis” – za wielu- tłumaczone jako „za wszystkich”), pomimo tego, że ostatecznie sam Watykan zarządził korektę w najnowszym wydaniu Mszału Rzymskiego, aby przywrócić wierność normatywnemu tekstowi łacińskiemu.[xv]

·         Opinia, że Paweł VI zabronił celebrowania Mszy Tradycyjnej bez specjalnej zgody w formie „indultu” – twierdzenie, które odrzucił Papież Benedykt XVI w 2007 r. promulgując motu proprio „Summorum Pontificum” i towarzyszącemu mu listowi do biskupów, w którym papież napisał odnośnie starej liturgii łacińskiej: „ (…) ten Mszał nie został nigdy prawnie zniesiony i w konsekwencji, co do zasady, był zawsze dozwolony”.[xvi]

·         Opinia, że papież posiada nieograniczoną władzę znoszenia lub obalania tradycyjnej liturgii jeśli uważa to za stosowne, ponieważ dotyczy to zwykłych „cech zewnętrznych lub ludzkich komponentów” w przeciwieństwie do nauczania Benedykta XVI wyrażonego w liście do biskupów, że „To, co poprzednie pokolenia uważały za święte, świętym pozostaje i wielkim także dla nas, przez co nie może być nagle zabronione czy wręcz uważane za szkodliwe. Skłania nas to do tego, byśmy zachowali i chronili bogactwa będące owocem wiary i modlitwy Kościoła i byśmy dali im odpowiednie dla nich miejsce”.[xvii]

·         Liberalna interpretacja katolickiego dogmatu „extra ecclesiam nulla salus” (nie ma zbawienia poza Kościołem”), nie występująca nigdzie w przedsoborowym nauczaniu i nawet w tekstach SWII oraz w jakichkolwiek posoborywych, obowiązujących katolików orzeczeniach. Neokatolicka definicja obejmuje również akceptację „ukrytej wiary w Chrystusa” ze strony nie-katolików bez jakiegokolwiek pragnienia przyjęcia chrztu lub wstąpienia do Kościoła, rozszerzając (w przypadku niektórych zwolenników) definicję podobnie jak uczynił to Karl Rahner w ramach swojej koncepcji „anonimowych chrześcijan”.[xviii]

·         Obrona „nadziei”, że nikt nie jest potępiony na męki piekielne, wg „nowej teologii” Hansa Ursa von Balthasara, w przeciwieństwie do ostrzeżen skrypturalnych Chrystusa o losie potępionych, tradycyjnego nauczania św. Augustyna i św. Tomasza oraz soborów przed SWII (który sam w sobie nic nie zmienił w tradycyjnej doktrynie).[xix]

·         Ogólna przychylność dla „nowej teologii” Balthasara, de Lubaca, Congara, Danielou i Murray’a, pomimo rzymskiej dezaprobaty, a nawet nakazów milczenia zarządzonych przed SWII oraz pomimo braku formalnej akceptacji ze strony Kościoła dla kontrowersyjnych tez tych teologów, odnoszących się do eklezjologii i kwestii zbawienia wiecznego.[xx]

·         Krytyka przedsoborowych papieży jako „proroków niedoli”, gdy idzie o ich potępienie błędów nowoczesnego świata i o prognozy cywilizacyjnego upadku. W zamian, proponuje się optymistyczne nastawienie do nowoczesnego świata.[xxi]

·         Tendencja do bagatelizowania powtarzających się wielkokrotnie papieskich ostrzeżeń o masonśkich spiskach przeciwko Kościołowi i państwu.[xxii]

·         Praktyczne porzucenie przedsoborowego potępienia uczestnictwa katolików w międzyreligijnych zebraniach i wspólnej modlitwy z nie-katolikami.[xxiii]

·         Porzucenie przedsoborowego nauczania Kościoła o obowiązku narodów i jednostek wyznawania wiary katolickiej, zgodnie z tym z tym co przedsoborowe nauczanie określało jako „Społeczne Panowanie Chrystusa”.[xxiv]

·         Tendencja do minimalizacji literalnej prawdy Biblii jako historii, w szczególności pierwszych trzech rozdziałów Księgi Rodzaju, wraz z akceptacją teorii ewolucji, która przekracza restrykcje wyłożone przez Papieża Piusa XII w encyklice „Humani generis” i przez Papieską Komisję Biblijną za Św. Piusa X.[xxv]

·         Liberalna postawa w stosunku do seksualności i „edukacji seksualnej” (potępionej przed SWII), która choć nie neguje katolickiej nauki o małżeństwie i prokreacji, dąży do „sakralizacji” aktu seksualnego równocześnie eliminując „pruderię” w kwestiach relacji płciowych („święty seks”). Jest to postawa bazująca na nowinkarskiej i spekulatywnej „teologii ciała” opartej na „medytacjach” Jana Pawła II, nie będących nigdy zdefiniowanych jako oficjalna nauka Kościoła. Interpretacja „teologii ciała” znajduje się przede wszystkim w pismach kontrowersyjnego komentatora Christophera Westa.[xxvi]

·         Promocja „naturalnych metod planowania rodziny” jako „stylu życia” niż jako metody roztropnego regulowania urodzeń po którą się sięga tylko „z poważnych powodów”, tym samym wprowadzając ideę planowanych ograniczeń wielkości katolickich rodzin, obcej katolickiej nauce przed SWII. Idzie to w parze z tendencją (często nieświadomą) do wywyższania elementu jednoczącego nad prokreacyjnym jako cel małżeństwa, w przeciwieńswtwie do tradycyjnej nauki głoszącej, że „Celem głównym małżeństwa jest rodzenie i wychowanie potomstwa”.

·         Pochwała dla posoborowych „ruchów kościelnych”, w tym trafnie nazwanej „Drogi Neokatechumenalnej” i „Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej”, które promują nowe liturgie, oddalające się nawet of zliberalizowanych norm Nowej Mszy, oraz nowinki w teologii i kulcie nie wynikające z Tradycji katolickiej, np rzekoma konieczność „chrztu w Duchu Świętym” jako uniwersalnego aktu”, idea „kultu ‘poza Mszą’”, spotkań modlitewnych „przedstawiających rzekome proroctwa, uzdrowienia w wierze i mówienie językami (glosolalia)” i wiarę, że, sprzecznie z tradycyjną nauką Kościoła, możliwości modlenia się różnymi językami i uzdrawiania nie minęły wraz z zakończeniem Ery Apostolskiej, lecz są nadal dostępne dla „namaszczonych w Duchu”.[xxvii]

(…)

Teologiczny status stanowiska neokatolickiego i tradycjonalistycznego

Jednym z zadziwiających aspektów neokatolicyzmu jest to, że żadne z jego progresistowskich znamion w dziedzinie teologii i praktyki nigdy nie zostało podane jako wymóg wiary katolickiej przez Urząd Nauczycielski Kościoła. Pomimo zmian jakie nastąpiły w Kościele Katolickim od czasu SWII, katolicy mają swobodę całkowitego pozostania w przedsoborowym nurcie katolicyzmu, zwanym dzisiaj „tradycjonalizmem”, w tym uczęszczania na Mszę Tradycyjną. Co więcej, SWII nie ogłosił żadnych nowych artykułów wiary, nie zmienił istniejącej doktryny, ani nie wymagał żadnych nowych praktyk religijnych od katolików. Jak tłumaczył kard. Ratzinger w 1988: „Prawdą jest, że Sobór sam nie ogłosił żadnego dogmatu i pragnął się wyrażać w niższej randze jako czysty sobór duszpasterski, pomimo to wielu interpretuje go tak, jakby był prawie superdogmatem zabierającym ważnośc wszystkiemu innemu”.[xxix]

W szczególności, Urząd Nauczycielski Kościoła nigdy nie nakazał jurydycznie uczestniczenia w nowej liturgii z wykluczeniem starej. Podobnie, Kościół nie żąda uczestnictwa wiernych w ekumenizmie, dialogu lub dialogu międzyreligijnym, nowe przedsięwzięcia w dziedzinie duszpasterstwa, które nigdy nie zostały nakazane katolikom jako obligatoryjne w ich praktykowaniu wiary. Papież Benedykt XVI usunął istniejące restrykcje co do Mszy Tradycyjnej i anulował dekret  o ekskomunice czterech biskupów z tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. W obronie tego ostatniego posunięcia, Papież protestował, że „Niekiedy można odnieść wrażenie, że nasze społeczeństwo potrzebuje przynajmniej jednej grupy, do której podchodzi bez żadnej tolerancji: którą spokojnie może atakować i nienawidzić. A jeżeli ktoś ma odwagę się do nich zbliżyć – w tym przypadku papież – także on traci prawo do tolerancji i także jego można traktowa z niczym nieorganiczną i niczego się nie lękającą nienawiścią”.[xxx]

za: http://remnantnewspaper.com/web/index.php/articles/item/516-neo-catholicism-a-comprehensive-definition-on-wikipedia

opr. i tłum. Michał Krupa

za: http://www.konserwatyzm.pl/artykul/12044/neokatolicyzm-haslo-encyklopedyczne

[snippet slug=”opracowanie” /]

________________________________
[iii] Likdoudis i Whitehead, The Pope, the Council and the Mass (PCM) ( red. W. Hanove:The Christopher Publishing House, 1981), s. 11.
[iv] Zob. Alan Schreck, The Compact History of the Catholic Church (Ann Arbor: Servant Books, 987), s. 95, 105
[v] Schreck, Compact History, 105.
[vi] zob. Janet Smith, Catholic Dossier, Nov.-Dec. 1997, p. 60 ("The faithful Catholics of my generation have rushed to the intellectual ramparts. We have been  determined to do so not in any pre-Vatican II formulaic fashion, but to do so by reformulating the basics in terminology more accessible to our times and to draw upon the best of modern thought...").
[vii] Zob. George Weigel, Zenit interview, March 8, 2002 (aprobatywny pogląd o Soborze: "a new Pentecost—a privileged moment in which the Holy Spirit prepared the Church for a springtime of evangelization.... to rediscover  itself as a great evangelical movement...");  Janet Smith, "The Wake of Vatican II," Catholic Dossier,  November 2000 ("Those of us who have labored in the trenches are most  grateful for and appreciative of the reinforcements and new troops the  Holy Spirit is raising up, for soon we may see the Church the Council  envisioned.")
[viii] http://www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/speeches/2013/february/documents/hf_ben-xvi_spe_20130214_clero-roma_pl.html
[ix] Zob. Janet Smith, The Wake of Vatican I zob. też, Joseph Cardinal Ratzinger, Principles of Catholic Theology, (San Francisco: Ignatius Press, 1987) s. 390. ("The task, therefore, is not to suppress the Council but to discover the      real Council and to deepen its true intention in the light of present  experience.")
[x]  Likoudis i Whitehead, PCM, 39  (2006 ed.).
[xi] Ratzinger, Principles of Catholic Theology, s. 372.
[xii] Zob. Michael Novak, Commonweal, August 11, 2000, s. 16 (Novak tak opisał jedno z osiągnieć SWII w Kościele : "free from the island of Latin Scholasticism on which she has for some centuries been marooned, and launched her once more on the currents of human history with hope, with courage, with joy, with the exhilaration proper to those who see in the darkness the star of eternal life")
[xiii] Zob. Likoudis and Whitehead, PCM, s. 71-72, 103, 106; Mark Shea, "How I NavigateLiturgical Issues," September 5, 2013 (obrona ministrantek). Zob. też odnośnie zakazanych praktyk liturgicznych encyklika Jana XXIII Veterum sapientia i Piusa XII Mediator Dei.
[xiv] Zob. Likoudis i  Whitehead, PCM, s. 151-161 (2006 ed); Joseph Cardinal Ratzinger,Milestones: Memoirs, 1927-1977 (San Francisco: Ignatius Press, 1998), s. 148-149.
[xv] Likoudis i Whitehead, PCM, s.108-109; "Pro multis means 'for many,' Vatican rules," November 18, 2006, http://www.catholicculture.org/news/features/index.cfm?recnum=47719. Zob. też Fr. Dylan James, "New Translation of the Missal: Some Explanations".
[xvi] List Benedykta XVI do biskupoów z okazji publikacji „Summorum Pontificum” http://sanctus.pl/index.php?grupa=89&podgrupa=307&doc=244
[xvii] Ibidem.
[xviii] Zob. Avery Cardinal Dulles, Who  Can Be Saved?, First Things, February 12, 2008 (podając bez cytatu z tradycyjnej Magisterium: "even  atheists can be saved if they worship God under some other name and place their lives at the service of truth and justice"). Compare St. Thomas Aquinas, Summa Theologiae, II-II, Q. 2, Art. 7: "Objection 1. It would seem that it is not necessary for the salvation of all that they should believe explicitly in the mystery of Christ.... On the contrary, Augustine says (De Corr. et Gratia vii; Ep. cxc): 'Our faith is sound if we believe that no man, old or young is delivered from the contagion of death and the bonds of sin, except by the one Mediator of God and men, Jesus Christ.'"
[xix] Fr. Richard John Neuhaus, Will All Be Saved, First Things, February 25, 2009.
[xx] Scott Hahn, Covenant  and Communion (Baker Brazos Press: 2009), s. 17 (Rahner i Balthasar zostali określeni jako "the greatest theologians of the last century").
[xxi]  Bishop Geoffrey Robinson, Pope John XXIII and Vatican II.
[xxii] Zob. Likoudis and Whitehead, PCM, s. 146: "The Rock-man Peter is not at the mercy of conspirators  of whatever persuasion." Por. Leon XIII,Humanum genus (1884)( "with them [the Freemasons] it is lawful to attack with impunity the very foundations of the Catholic religion, in speech, in writing, and in teaching; and even the rights of the Church are not spared, and the offices with which it is divinely invested are not safe. The least possible liberty to manage affairs is left to the Church; and this is done by laws not apparently very hostile, but in reality framed and fitted to hinder freedom of action..."). Zob. też Declaration on Masonic Associations (1983), Congregation for the Doctrine of the Faith ("The faithful who enroll in Masonic associations are in a state of grave sin and may not receive Holy Communion.");  http://www.crisismagazine.com/2009/swinging-at-windmills-the-catholic-conspiracy-theories
[xxiii] Cf. Pius XI, Mortalium animos (1928) ("this Apostolic See has never allowed its subjects to take part in the assemblies of non-Catholics: for the union of  Christians can only be promoted by promoting the return to the one true Church of Christ of those who are separated from it, for in the past they have unhappily left it.")
[xxiv] Zob. James Hitchcock, "The Real Post-Conciliar Reforms," Catholic Dossier, Nov.-Dec. 1997, p. 50 ("The lingering belief...that Catholic theory required the union of Church and state has been finally laid to rest. It was a skewed way of looking at the world and an albatross that impeded Catholic influence."); zob. teżLikoudis i Whitehead, PCM, s. 188-189.
[xxv] Zob. George Sim Johnston, Did Darwin Get It Right?: Catholics and the Theory of Evolution (Huntington, Indiana: Our Sunday Visitor Publishing Division, 1998); zob. też Joseph Gehringer, "Evading the Truth," krytyka książki Johnstona jako “de facto biblii”wielu katolickich “ewolucjonistów, którzy podważają historyczność  Księgi Rodzaju. Po. PiusXII, Humani  generis i dokument Komisji Biblijnej:http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/pcb_documents/rc_con_cfaith_doc_19090630_genesi_lt.html.
[xxvi] Zob. Gregory Popcack, Holy Sex!: A Catholic Guide to Toe-Curling, Mind-Blowing, Infallible Loving  (Crossroad Publishing Company, 2008).
[xxvii]  https://en.wikipedia.org/wiki/Catholic_Charismatic_Renewa.

[xxviii] Klaus Gamber, The Reform of the Roman Liturgy: Its Problems and Background (Harrison, NY: Foundation for Catholic Reform, 1993), s. 107. Ze wstępem karydnała Ratzingera.

[xxix] http://sanctus.pl/index.php?grupa=66&podgrupa=409&doc=359

[xxx] https://groups.google.com/forum/#!topic/sowa-frankfurt/M1V-Y4xrTaI

Opracowanie: PrawoslawniKatolicy.pl

4 Comments on Neokatolicyzm – hasło encyklopedyczne

  1. Eliasz // 2014-05-08 at 19:02 //

    Ten artykuł znakomicie oddaje moją własną postawę i przekonania. Byłem jeszcze wówczas rzymskim katolikiem, znającym wyłącznie posoborowe nauczanie współczesnego kościoła. Dokładnie takie poglądy podzielałem ja i wielu innych zaangażowanych katolików do czasu gdy poznałem naukę kościoła sprzed Soboru Watykańskiego II. Moim zdaniem postawę taką w chwili obecnej reprezentuje zasadnicza większość wiernych i duchowieństwa KRK

  2. Paweł // 2014-06-23 at 13:43 //

    Jaki jest cel umieszczenia tego artykułu: wskazanie, że „neokatolicyzm” jest lepszy od katolicyzmu? Jeśli tak, to w czym „neoherezja” jest lepsza od starej herezji? Czy mutacje dotychczasowych herezji, infekując chory już organizm, jeszcze bardziej nie prowadzą go ku śmierci? Artykuł przypomina bardziej opis jakiejś zaawansowanej schizofrenii, wielobiegunowej, prowadzącej do absolutnego wyniszczenia duchowego.

  3. Eliasz // 2014-06-28 at 13:17 //

    Artykuł nie pokazuje w żadnym razie „lepszości” neokatolicyzmu ale jego inność od katolicyzmu tradycyjnego, ukazuje jak współczesny kościół rzymsko katolicki odszedł od własnych orzeczeń dogmatycznych. Rzymskim katolikom może to pokazać, iż coś w ich wierze jest nie tak skoro uległa ona tak głębokim zmianom. Prawosławnym zaś uzmysławia iż rzymski katolicyzm, do którego tak mocno pragną zbliżyć się prawosławni ekumeniści, w coraz to szerszym zakresie, z coraz większym przyspieszeniem, oddala się ortodoksji.

  4. Paweł // 2014-07-06 at 20:26 //

    Bardzo dziękuję za odpowiedź, w pełni mnie satysfakcjonuje!

Komentarz są niedostępne